Używanie referencji. Co to i dlaczego warto ich używać malując ilustracje?

I dlaczego jest to takie ważne? 🙂

Wiele osób zaczynających swoją przygodę z malowaniem, zafascynowanych pracami profesjonalistów, często kopiuje swoje ulubione bajki czy ilustracje artystów, które szczególnie im się podobają. Po tym okresie następuje czas, kiedy nagle porzucamy to zajęcie i malujemy sami, myśląc, że przecież wiemy jak wygląda człowiek, czy dana rzecz i bez potrzeby patrzenia na obiekt w rzeczywistości malujemy go.
Jest to ogromny błąd, ponieważ w ten sposób utrwalamy i powielamy swoje błędne myślenie i obrazy przedmiotów w naszej głowie, porzucając rzeczywisty i faktyczny ich wygląd.

Co gorsze, później ciężko jest zmienić swoje nastawienie i obserwowanie rzeczywistości, bo niestety, ale często rzeczywistość bardzo rożni się od tego co mamy w swojej głowie i co przelewamy na papier.

Jeśli nie potrafimy dobrze odwzorować rzeczywistości patrząc na nią, to jak mamy zrobić to używając tylko naszej wyobraźni, czy pamięci?

Aby dojść do takiej wprawy i malować tylko i wyłącznie z wyobraźni (poprawnie!) trzeba poświęcić naprawdę wiele godzin i lat na poszerzanie swojej wyobraźni i zapamiętywaniu wszelkich rzeczy, aby móc je później dokładnie odwzorować na papierze. Do tego musimy ćwiczyć umiejętności i uczyć się od podstaw wszelkich elementów składających się na dobre malowanie jak kompozycja, anatomia, światło, walor itd.

Niektórzy ludzie mają ku temu większe predyspozycje (poza tym, że poświęcili wieeeele czasu na praktykę i naukę) i teraz mogą namalować “z głowy” dosłownie wszystko (np. niezaprzeczalny mistrz Kin Jung Gi ).

Jednak nie ma powodów do zmartwień. Wyżej wymieniony przypadek to ułamek artystów; większość artystów (nawet najlepszych profesjonalistów) do malowania swoich prac używa referencji. Bardzo często są to zdjęcia, które sami zrobili (sobie, innym, obiektom, budynkom itd.) ponieważ przy tworzeniu konkretnych ilustracji ciężko znaleźć jest zdjęcie oddające wymaganą pozę modela, kąt padania światła, czy mimikę jaką chcemy przedstawić.

Jeśli często malujemy jakiś temat (np. florę, czy budynki) to z biegiem czasu będziemy mogli namalować z głowy nie tylko realistyczne obiekty z tym związane, ale będziemy mogli je również modyfikować i tworzyć z nich zupełnie nowe rzeczy! Jednak gdy musimy przedstawić temat o którym wiemy niewiele lub stykamy się z nim po raz pierwszy, musimy albo mocno go przestudiować, albo korzystać z referencji. I nie ma w tym żadnego oszukiwania. Pomyśl, jak ciężko byłoby artyście specjalizującemu się w tworzeniu ilustracji zwierząt domowych czy hodowlanych namalować krokodyla? 😉

Nie chcę nikogo straszyć mówiąc o ilości czasu jaką trzeba poświęcić na naukę i praktykę, aby zdobyć dobry warsztat malarski czy rysowniczy, ale niestety wielu ludzi nie zdaje sobie z tego sprawy, tworząc byle jak, nie dbając o poprawność i popełniając wciąż te same błędy.
Na szczęście im więcej umiemy tym szybciej i łatwiej przychodzi nam nauka kolejnych tematów czy obiektów 🙂

Malarze używają referencji od zawsze!

Myślicie, że używanie zdjęć do malowania swoich prac jest nowoczesnym wynalazkiem? Oczywiście, że nie! Artyści od stuleci używali żywych modeli, martwej natury, czy swoich własnych rysunków bazujących na wcześniejszym malowaniu z natury, do tworzenia obrazów czy rzeźb!

Popatrzcie chociażby na ikonę amerykańskiej ilustracji – artystę Normana Rockwella. Rockwell był fantastycznym malarzem, ale nie był w stanie namalować wszystkiego posiłkując się tylko i wyłącznie swoją wyobraźnią. Specjalnie robił zdjęcia aranżowane pod przyszłe ilustracje, aby w pełni oddać poprawnie anatomię, światło czy nawet zgięcia materiału. Oczywiście nie trzymał się stricte tego co jest na zdjęciu, tylko dopasowywał je do swoich potrzeb, tak aby finalna ilustracja przekazywała i obrazowała dokładnie to co on sam chciał przedsatwić.

Błędnie zakładane jest, że używanie referencji to oszukiwanie i “pójście na łatwiznę”.

Zobaczcie tylko jak wyglądało tworzenie animacji do bajek Disneya! Rysownicy i animatorzy mieli przy biurkach lustra aby w każdej chwili móc dobrze odwzorować daną mimikę postaci w bajce.

Rysowanie samych postaci również opierało się o żywych modeli i ich pozy.

Wzoruj się, korzystaj, ale nie kopiuj!

Jeśli używasz referencji róbto z głową. Czerp inspiracje, korzystaj z tego co widzisz, analizuj światło, kształty, bryły – ale nie kopiuj bezmyślnie. Dzięki mądremu malowaniu z analizowaniem nauczysz się więcej i szybciej będziesz w stanie namalować daną rzecz, element z głowy.

Zobacz jak można wykorzystywać obrazy jako niejako bazę pod coś zupełnie innego:

Używając referencji w ten sposób, widzimy jak pada światło na daną część twarzy, jakie kolory uzyskuje skóra i jakie kolory światła odbija, jak układają się włosy, biżuteria. Mamy przed sobą postać i widzimy całą jej anatomię i wszelkie elementy potrzebne do namalowania portretu. Artysta Miles Johnson czerpał inspiracje i poszczególne elementy ze zdjęć ludzi, jednocześnie malując zupełnie inną postać. Wszak każdy człowiek jest praktycznie taki sam jeśli chodzi o podstawową anatomię czaszki czy ciała – dlatego zaczynając malować postaci uczymy się tego na klasycznych wersjach i proporcjach ciała kobiety, mężczyzny i dziecka. Dopiero potem dodajemy do tej bazy charakterystyczne cechy, mięśnie, tkankę tłuszczową.

Obserwuj, poznawaj świat, bądź ciekawy

Powiększaj swoją bibliotekę wyobraźni 🙂

Żeby dobrze namalować jakiś temat trzeba go poznać.

Bez odpowiedniej wiedzy i umiejętności naprawdę ciężko jest go odwzorować. Nie bój się więc korzystać z wiedzy, którą masz dookoła siebie. Korzystaj z niej! poznawanie nowych tematów i świata jest bardzo ważne i poszerza naszą wyobraźnie i wiedzę.

Spróbuj sam namalować “z głowy” jakąś rzecz, a potem namaluj ją widząc ją faktycznie przed sobą. Widzisz różnicę?
O to właśnie chodzi i nie jest to w żadnym wypadku oszukiwanie, tylko nauka i poprawne przestawianie obiektu.
Jeszcze lepiej gdy malując będziemy analizować to co widzimy (np. jak i dlaczego światło tak pada i się odbija, dlaczego wygląda to tak, a nie inaczej itd.). Wtedy też lepiej i na dłużej go zapamiętasz.

Jak używać referencji?

Malując swoją ilustrację, możemy korzystać z referencji tylko do niektórych elementów. Popatrz jak robi to artysta Adam Duff:

Malując kolumnę posiłkuje się jej prawdziwym wyglądem (mimo, że oświetlenie się różni), widzi jak wygląda marmur w takim owalnym kształcie. Gdy maluje głowę Meduzy również czerpie z twarzy prawdziwych osób, ich ułożenia głowy, oświetlenia. Nie kopiuje twarzy znanej aktorki, ale na jej zdjęciu widzi jak układają się mięśnie i skóra w tej właśnie pozie, dzięki czemu może stworzyć swoją własną, zachowując prawidłowe proporcje i anatomię.

Inne tematy:

Ilustracja

Kolorowanka “Czarna Dama”

Jeśli masz ochotę na mały relaks z kolorowanką albo chcesz pokolorować Czarną Damę na swój sposób, zapraszam do pobrania pliku z kolorowanką “Czarnej Damy”. Możesz

Więcej »

Projekt Postacie z polskich legend

Zrealizowano w ramach programu stypendialnego Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego – Kultura w sieci